top of page

Jak wrócić do pracy po urlopie bez odtwarzania starego rytmu?

Jak wrócić do pracy po urlopie bez odtwarzania starego rytmu – notatnik, filiżanka kawy i rośliny w spokojnej estetyce Pracowni Rozkwitu Celów.
Jak wrócić do pracy po urlopie

Powrót do pracy po urlopie często zaczyna się niewinnie: otwierasz skrzynkę, sprawdzasz kalendarz, odpowiadasz na pierwszą wiadomość. Kilka godzin później znów funkcjonujesz niemal dokładnie tak samo jak przed wyjazdem. Nie zawsze oznacza to, że potrzebujesz zmiany pracy albo wielkiej reorganizacji życia.


Być może przed wrześniem warto zrobić coś znacznie prostszego: sprawdzić, który fragment dotychczasowego rytmu wymaga korekty.


Jak wrócić do pracy po urlopie?

Pierwsze dni po urlopie są interesującym momentem obserwacji. Przez pewien czas funkcjonowaliśmy inaczej. Mieliśmy mniej spotkań, mniej powiadomień, więcej przestrzeni albo po prostu inne tempo.


Po powrocie kontrast staje się wyraźny. Możemy zauważyć na przykład, jak szybko skrzynka mailowa przejmuje pierwszą godzinę dnia. Jak łatwo kalendarz wypełnia się spotkaniami. Jak niewiele przestrzeni pozostaje dla projektu, który jeszcze podczas urlopu wydawał się naprawdę ważny.


Naturalną reakcją może być myśl:

„Muszę coś zmienić”.

Nie trzeba jednak od razu wiedzieć, co dokładnie. Powrót można najpierw zacząć od krótkiego eksperymentu.


Korekta zamiast rewolucji

Osoby z dużym doświadczeniem zawodowym rzadko zaczynają od pustej kartki.

Za obecną sytuacją stoją lata pracy, kompetencje, relacje, decyzje i osiągnięcia. Dlatego pytanie:

„Czy mam wszystko zmienić?”

jest często zbyt duże, żeby było naprawdę użyteczne.


Spróbuj zacząć od mniejszego:

Który fragment mojego sposobu pracy chciałbym przez najbliższy tydzień wykonywać trochę inaczej?

Warto przyjrzeć się czterem miejscom.


1. Pierwsze 15 minut dnia

Pierwsze 15 minut dnia po powrocie do pracy – notatnik i kawa jako symbol świadomego rozpoczęcia dnia przed sprawdzaniem wiadomości i cudzych priorytetów.

Wyobraź sobie pierwszy dzień po urlopie.

Włączasz komputer.

Co robisz jako pierwsze?

Jeżeli odpowiedzią zawsze jest skrzynka, komunikator lub lista cudzych próśb, to spróbuj przez jeden dzień zrobić mały eksperyment:


Przez pierwsze 15 minut nie otwieraj kanałów przychodzących.

Najpierw odpowiedz sobie na pytanie:

Co dzisiaj naprawdę wymaga mojej uwagi?


Nie twórz rozbudowanego planu. Wystarczy jedna rzecz.

Chodzi o odzyskanie krótkiego momentu pomiędzy rozpoczęciem pracy a wejściem w oczekiwania innych osób.


Eksperyment 15 minut

0–3 minuty: zapisz najważniejszą rzecz na dzisiaj.

3–10 minut: wykonaj jej najmniejszy możliwy fragment.

10–15 minut: spójrz na kalendarz i zdecyduj, kiedy zajmiesz się sprawami przychodzącymi.


Potem pracuj normalnie.

Wieczorem odpowiedz na jedno pytanie:

Czy początek dnia wpłynął na to, jak później podejmowałam/em decyzje?

Nie zakładaj z góry, że metoda musi zadziałać.

Sprawdź.


2. Dostępność nie musi oznaczać natychmiastowości

Dostępność nie musi oznaczać natychmiastowości – zamknięty laptop, filiżanka kawy i roślina ilustrują świadome stawianie granic w pracy.

Doświadczeni profesjonaliści często są osobami, do których inni przychodzą po decyzję, opinię albo pomoc. Dostępność może być ważną częścią pracy. Problem pojawia się wtedy, gdy zmienia się w automatyczną natychmiastowość:

  • Każda wiadomość staje się zadaniem.

  • Przypadkowe pytanie przerywa koncentrację.

  • Banalna prośba zaczyna konkurować z tym, co wcześniej uznaliśmy za ważne.


Po urlopie sprawdź więc:

Jaka jest jedna pora, w której nie muszę odpowiadać natychmiast?


To nie musi być radykalna granica.

Może to być 30 minut rano i wyłączone powiadomienia podczas pisania lub pracy.

Mała korekta pozwoli sprawdzić, ile z naszej ciągłej dostępności rzeczywiście jest konieczne.


3. Chroń jedną ważną rzecz

Ważne potrzebuje miejsca w kalendarzu – kalendarz, notatnik i kawa symbolizują ochronę czasu na ważne cele i projekty zawodowe.

Ważne projekty mają jedną nieprzyjemną właściwość.

Często nie krzyczą.


Możesz przecież przełożyć napisanie tekstu albo przez kolejny tydzień nie rozwijać projektu, albo odsunąć rozmowę dotyczącą dalszej kariery.


Nic dramatycznego przecież przez to się nie wydarzy...


Dlatego sprawy ważne łatwo przegrywają z pilnymi. Jeżeli podczas urlopu wróciła do Ciebie jakaś ważna rzecz, nie próbuj od razu znaleźć na nią pięciu godzin.

Zacznij od jednego realnego miejsca w kalendarzu.

  • 30 minut.

  • 45 minut.

  • Godzina.

I potraktuj ten czas nie jako deklarację nowego życia, ale jako sposób zebrania informacji:

Czy kiedy daję tej sprawie rzeczywiste miejsce, nadal czuję, że jest dla mnie ważna?

To pytanie przygotuje nas również do wrześniowego etapu kampanii: aktualizacji celów.


4. Zanim coś dodasz, wybierz jedną rzecz do odjęcia

Najpierw odejmij jedną rzecz – otwarty planer z wykreślonym

Powroty często uruchamiają potrzebę poprawy.

Nowy system organizacji.

Nowa aplikacja.

Nowy plan dnia.

Nowy nawyk.


Tymczasem dobrą korektą może być także rezygnacja. Przyjrzyj się jednemu powtarzalnemu elementowi tygodnia i zapytaj:

Dlaczego właściwie nadal to robię?


Być może odpowiedź będzie bardzo dobra. Wtedy warto tę rzecz zachować. Jednak czasem okaże się, że jedynym powodem jest:

„Bo tak robię od dawna”.

Właśnie takie elementy warto przed wrześniem zobaczyć szczególnie wyraźnie.


Ćwiczenie: cztery pola korekty

Weź kartkę i podziel ją na cztery części.

Początek dnia

Co najczęściej przejmuje pierwsze 15–30 minut mojej pracy?

Dostępność

Kiedy jestem dostępna/y automatycznie, choć nie jest to konieczne?

Ważny cel

Jaka ważna sprawa regularnie przegrywa z pilnymi?

Rezygnacja

Którą jedną rzecz robię głównie dlatego, że wcześniej ją robiłem?


Teraz nie twórz czterech postanowień.

Wybierz jedno pole.

Zdecyduj, jaką najmniejszą korektę możesz przetestować przez tydzień.


Nie musisz jeszcze wiedzieć, co zmienić w karierze

To ważne szczególnie wtedy, gdy powrót z urlopu uruchamia większe pytania.

„Czy nadal chcę tak pracować?”

„Czy ten kierunek mi odpowiada?”

„Czy osiągnięcia, o które zabiegałam/em przez lata, nadal są dla mnie tak samo ważne?”


Nie musisz jeszcze na nie odpowiadać. W sierpniu wystarczy zebrać informacje. Zobaczyć, które elementy obecnego sposobu pracy chcemy zachować, które skorygować, a których nie chcemy automatycznie przywracać. Dopiero później pojawi się następne pytanie:

Czy cel, do którego wracam, nadal jest mój?


Na ten tydzień wystarczy jedno

Nie twórz nowej wersji siebie na wrzesień.

Wybierz jedną korektę.

Przetestuj ją.

Zobacz, co się zmienia.

I na koniec tygodnia zapytaj:

Co z tego chcę ochronić przed wrześniem?


Jeżeli czujesz, że problem nie dotyczy tylko sposobu organizacji tygodnia, ale również kierunku zawodowego, podczas konsultacji coachingowej możemy przyjrzeć się temu, co w Twoim obecnym sposobie pracy nadal jest Twoje, a co wymaga aktualizacji.

Bez gotowych recept i bez założenia, że wszystko trzeba zmieniać.

Przeczytaj także

O autorze

dr Mateusz Grabowski – coach kariery i rozwoju osobistego, twórca Pracowni Rozkwitu Celów.

Pomaga profesjonalistom przyglądać się dotychczasowym celom, odzyskiwać kierunek i przekładać ważne decyzje na realne działania.

dr Mateusz Grabowski – coach kariery i rozwoju osobistego
dr Mateusz Grabowski – coach kariery i rozwoju osobistego

Pracuję z profesjonalistkami i profesjonalistami, którzy chcą sprawdzić, czy ich dotychczasowy kierunek nadal im służy, uporządkować ważne decyzje i przełożyć je na realny kolejny krok.

Więcej o moim podejściu znajdziesz na matgrabowski.com.

Możesz też obserwować mnie na LinkedIn.

Zakorzeń. Rozwiń. Zrealizuj.

 
 
 

Komentarze


bottom of page